środa, 24 sierpnia 2016

Zatoka Latarni - Kimberley Freeman



Opis z lubimyczytac.pl:

Jest rok 1901. Isabella Winterbourne ucieka od niekochanego męża i jako jedyna wychodzi cało z katastrofy statku u wybrzeża Queensland. Sto dziesięć lat później Libby Slater ze złamanym sercem opuszcza Paryż i wraca do Australii, by prosić o wybaczenie siostrę, która jednak nie umie jej zaufać. Obie kobiety – Isabella i Libby – będą musiały zostawić za sobą dramatyczną przeszłość i nauczyć się żyć na nowo. Ale nadmorskie miasteczko Zatoka Latarni kryje wiele niepokojących tajemnic…

Byłam zachwycona kiedy w zapowiedziach zobaczyłam, że nowa książka Kimberley Freeman została wydana w Polsce. Natychmiast naszły mnie wspomnienia tego jak z wypiekami na twarzy, głodna każdego słowa czytałam jej piękną książkę - "Wzgórze Dzikich Kwiatów" - którą z rozrzewnieniem wspominam do dziś.

Nadszedł ten piękny dzień, kiedy dane mi było przeczytać "Zatokę Latarni" a mimo to trochę się przed tym wzbraniałam bo obawiałam się, że nie dorówna ona swojej poprzedniczce a ja się rozczaruję... Wreszcie jednak poczułam, że muszę ją przeczytać. 

Historia zaczyna się pogrzebem. Czasy wpółczesne, umiera potomek rodziny jubilerów od których cała ta historia bierze początek. Później cofamy się do 1901 roku i zagłebiamy się w opowieść o Isabelli która wraz z niekochanym mężem i sercem przepełnionym żałobą płynie ku swemu przeznaczeniu nawet o tym nie wiedząc.


Książka mnie zupełnie i bezapelacyjnie porwała. Im głębiej zanurzałam się w odmętach jej stronic tym bardziej nie chciałam się z niej wynurzać. Jak zwykle w moim przypadku bardziej podobały mi się wydarzenia z przeszłości. Niesłychanie polubiłam Isabelle i kibicowałam jej z całego serca. Nie mogłam się oderwać od czytania, mimo że oczy mnie już bolały a inne obowiązki czekały. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało, ale nie mogę zdradzić dlaczego. Powiem tylko, że pewna męska postać bardzo mi się spodobała i czułam się bardzo rozmarzona czytając o miłosnym wątku z 1901 roku :)

Zarówno "Wzgórze Dzikich Kwiatów" jak i "Zatoka Latarni" są pięknie wydane co dodatkowo sprawia, że czyta się je z ogromną przyjemnością !

Moja ocena 10/10

Gorąco polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz