wtorek, 30 czerwca 2015

Podsumowanie czerwca + mix zdjeciowy

Pierwszy raz zabieram sie za podsumowanie miesiaca :)
Tak wiec prosze o uwage:)
W czerwcu udalo mi sie przeczytac 8 ksiazek. Nie licze tej ktora czytam obecnie i jestem w polowie.
Nie jest to najlepszy ale tez nie najgorszy wynik biorac pod uwage fakt, ze 4 z nich to cegielki ktore troche czasu jednak zajmowaly.
W skrocie to co przeczytalam w czerwcu:

Okładka książki Bez znieczulenia. Jak powstaje człowiekOkładka książki Czego się nie robi dla mężczyznyOkładka książki Tylko ja samaOkładka książki Dziewczynka w czerwonym płaszczykuOkładka książki Pieśń Jedwabnego SzlakuOkładka książki Syberiada polskaOkładka książki Drzewo migdałoweOkładka książki Houston, mamy problem

Kazda z nich podobala mi sie na swoj sposob. najbardziej jednak poruszyla mnie "Dziewczynka w czerwonym plaszczyku", potem "Syberiada polska". Nie zaluje przeczytania zadnej z nich. Dobrym wynikiem jest tez to, ze przeczytalam az 2 pozycje ze swojej biblioteczki!

Ponizej przedstawiam mix zjeciowy tego co dzialo sie u mnie w czerwcu :) Niewiele tego, jakos nie mialam weny w tym miesiacu do robienia zdjec ale cos tam jest ;) Postaram sie poprawic w lipcu ;) Zapraszam do ogladania:)

Oto babeczki ktore upieklam z okazji swoich wlasnych urodzin i zabralam do pracy zeby poczestowac biuro;)


Wiadomosc od najlepszej przyjaciolki (bylo ich wiecej ale wklejam ta bo uwielbiam te misie :))


Bukiety urodzinowe! Jeden jest zrobiony z dwoch, dostalam je od siostrzencow, blizniakow i polaczylam razem, byl piekny i trzymal sie az dwa tygodnie!

Drugi od narzeczonego :) Stoi do dzisiaj az trudno uwierzyc ;)


I taki tam moj obecny kolor paznokci;) Nawet nie wiedzialam, ze mam taki lakier, wiec nieomieszkalam go wyprobowac ;)


A co dzialo sie u Was w czerwcu? Dzielcie sie swoimi chwilami ;)


klik do linku



"Houston, mamy problem" - Katarzyna Grochola


Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data wydania: 17 pazdziernika 2012
ISBN: 978-83-08-05000-2
Liczba stron: 608

Ksiazke dostalam od siostry pod choinke w rok jej wydania. Jak widac dlugo przelezala na polce zanim nabrala mocy urzedowej i zdecydowalam sie ja przeczytac :) Niestety, tak juz mam ze swoimi ksiazkami ze sporo czasu mija zanim sie doglebnie z nimi zapoznam :)
Weszlam w faze kiedy chcialam odpoczac od bardzo powaznej literatury i przeczytac cos na wesolo. A co moze byc lepsze od ksiazek Katarzyny Grocholi i to jeszcze napisanej z punktu widzenia mezczyzny?? No wlasnie...
Jest Jeremiasz (Jer, Noris, jak zwal tak zwal). I jest jego spaprane zycie. On tak o nim mysli i czesto mowi. Na samym poczatku ten mezczyzna nie wzbudza zbytnio mojej sympatii. Zupelnie nie rozumie kobiet (a wydaje sie mu ze jest ekspertem), wszyscy sa BE tylko nie on i wogole caly swiat sprzysiagl sie przeciwko niemu i jeszcze na dodatek wszyscy o wszystko obwiniaja jego.
Oj biedny Ci on.
A pozniej poznajemy Jeremiasza troche blizej. I tu historia mnie wessala. Nawet podsmiechiwalam sie momentami i parskalam jak mnie nieoczekiwanie cos rozbawilo. I myslalam sobie, no tak to moze pomyslec/powiedziec/zrobic/zrozumiec tylko FACET.
Wbrew pozorom ksiazka ma drugie dno, ktore okazuje jak bardzo szczera rozmowa z drugim czlowiekiem jest wazna i ze trzeba ludzi rowzniez umiec sluchac a nie tylko chciec bys samemu slyszanym...
Polecam.

czwartek, 25 czerwca 2015

"Drzewo migdałowe" - Michelle Cohen Corasanti


link do zdjecia

Tytul oryginalu: The Almond Tree
Data Wydania: 18 czerwca 2014
ISBN: 9788379241941
Liczba stron:392

Szczerze mowiac, po przeczytaniu tej ksiazki mam wielki dylemat i chaos w glowie, nie mowiac juz o tym co dzieje sie w moim sercu. Jak opisac czyjes ciezkie zycie, pelne niewyobrazalnych rzeczy, dla nas, ludzi zyjacych w miare spokojnych czasach ktorym nie brakuje wody do picia i lazienki gdzie codziennie mozemy wziasc prysznic czy polezec w wannie z babelkami.

O czym jest ta ksiazka?

Glownym bohaterem jest najpierw maly chlopiec - Ahmad, Palestynczyk, ktorego poznajemy w tragicznym dla niego momencie - chwili w ktorej jego dotychczasowy, dziecinny i w miare spokojny swiat wali sie w gruzy. Na jego rodzine z powodu okropnej wojny spada jakies fatum i wszystko sie sypie, jak w dominie. W miare jak przewracamy strony ksiazki, Ahmad dorasta i dojrzewa. Poznajemy zycie jego i jego bliskich na przestrzeni lat. Obserwujemy, jak radzi sobie z wojna, uwiezieniem ojca i opieka nad rodzina, ktorej musi sie podjac jako najstarszy syn. Na szczescie Ahmad ma pewien dar, ktory pozwala mu sie nie pddac tylko przec naprzod, wierzyc w lepsze jutro. 


Jakie sa moje przemyslenia po lekturze?

Serce mnie boli. Jak jedna rodzina, jeden czlowiek moze poradzic sobie z takim bolem, tyloma przeciwnosciami losu i nie zwariowac? Jak jeden czlowiek drugiego czlowieka moze tak ponizac i traktowac jak zero, jak nic niewarte istnienie ktore tak poprostu mozna zabic i juz wiecej sie na niego nie ogladac?
Nigdy nie zrozumiem wojny i tego co przyswieca ludziom ktorzy ja wywoluja i ktorzy jej pragna. Ktos gdzies siedzi sobie w lususie, pociaga za sznurki a w miastach i wioskach gina niewinni ludzie, dzieci! Rozgrywa sie niewyobrazalny dramat rodzin! Momentami musialam odkladac ta ksiazke a i tak mysl o niej podazala za mna jak widmo. Historia jednej rodziny tak bardzo mnie poruszyla a przeciez takich ludzi jest tysiace. 



Podsumowujac:

Przeczytajcie, przemyslcie, popatrzcie zyczliwie na kazdego czlowieka obok siebie.

"Nienawiść bierze się ze strachu i braku wiedzy. Gdyby ludzie mogli poznać tych, których nienawidzą, i skupić się na tym, co ich łączy, mogliby przełamać tę wrogość"

"Drzewo migdałowe" - Michelle Cohen Corasanti

poniedziałek, 22 czerwca 2015

"Syberiada polska" - Zbigniew Domino

Konwój w drodze na Syberię w 1905 roku. Obraz zesłania we
źródło

Data wydania: 2001 (data przyblizona)
ISBN: 8388607154
Liczba stron:560

To takie smutne i ciezkie do wyobrazenia...

Puszczasz kaczki na wodzie. Bawisz sie w berka i chowanego z rodzenstwem. Z okna z kuchni dolatuje cie zapach pieczonego placka drozdzowego. Ojciec wychodzi z lasu z nareczem galazek z ktorych wkrotce buchnie ogien z ogniska nad ktorym przepychajac sie bedziesz piekl kielbaski z siostra i bratem. Mama wychyla sie z okna i wola na kolacje. Ty jeszcze nie chcesz isc bo tak sie swietnie bawisz. Jeszcze nie wiesz ze wkrotce dalbys wszystko byle wrocic do tego beztroskiego momentu i moc jak dawniej zasiasc do kolacji z rodzina i najesc sie do syta...

Nagle caly Twoj swiat przewraca sie do gory nogami - Masz pol godziny na spakowanie sie i zabranie tego co jest dla Ciebie najwazniejsze. Ale jak tu sie zdecydowac kiedy cale Twoje zycie to ziemia, dom, wspomnienia i cale pokolenia rodzin ktore dorastaly w tym samym domu z ktorego Cie teraz wysiedlaja. Taki dramat przezywaja bohaterowie "Syberiady polskiej" Zbigniewa Domino.
Czerwony Jar, kilkanascie rodzin i zeslanie. Wywozka na Syberie gdzie czeka Cie glod, mroz i praca ponad sily. Tragedie, o ktorych jeszcze nie wiesz ale wkrotce ich doswiadczysz.
Do tej pory serce mnie boli i nie moge do konca uswiadomic sobie tego jak Ci ludzie sobie poradzili, jak zdolali zniesc te wszystkie nieszczescia i jakos zyc, codziennie zyc i nie poddawac sie. Nie utracic polskosci, walczyc o siebie. W swojej ksiazce Zbigniew Domino ukazuje losy kilku rodzin, pozwala nam poznac kazdego bohatera blizej, zaprzyjaznic sie z nim, poznac ich mysli i uczucia.
Razem z nimi przezywac kazdy dzien, jednoczesnie nie mogac uwierzyc w to wszystko. Wyobrazacie sobie cos takiego? Obysmy my nigdy nie musieli tego doswiadczyc. 

Ksiazka jest napisana w stylu gawedziarskim, do ktorego na poczatku trudno mi sie bylo przyzwyczaic ale po kilkunastu stronach przestalam to zauwazac calkowicie pochlonieta czytaniem. Kazdy Polak powinien przeczytac i pamietac. Ja wkrotce na pewno zapoznam sie z kontynuacja Syberiady czyli "Czas kukulczych gniazd" 

środa, 17 czerwca 2015

"Pieśń Jedwabnego Szlaku" - Mingmei Yip



Mysle, ze niejeden mol ksiazkowy swietnie mnie zrozumie (albo zlapie sie za glowe - jedno z dwoch :P), kiedy napisze, ze "Pieśń Jedwabnego Szlaku" czekala na mojej polce kilka lat, zanim sie za nia zabralam. Dostalam ja od mojej Best Friendki na imieniny. Jestem takim dziwnym stworzeniem, ktore dopiero pomalu oducza sie pojecia "kwarantanny". Cokolwiek dostane lub kupie zostaje odlozone, by sie upawac mysleniem o tej rzeczy, podziwianiem jej - w przypadku ksiazek - nie czytaniem, np w przypadku ubran - nie noszeniem:P. Nie czytaniem dlatego ze szkoda mi czytac swoje ksiazki bo jak juz je raz przeczytam to juz beda przeczytane i nie bedzie dreszczyku emocji ze wciaz sa dla mnie nie poznane. Co do ubran to wiadomo, mysl o nowych rzeczach podnieca wiekszosc dziewczyn:P juz raz ubrane takie nowe nie jest, przynajmniej do pierwszego prania ;)

Po tej jakze krotkiej dygresji przejmy do wlasciwego tematu tegoz postu.



"Pieśń Jedwabnego Szlaku" zaczelam czytac w ostatni niedzielny, wczesny poranek, kiedy uzbrojona w parujacy kubek kawy, po pysznym owsiankowym sniadanku, u boku spiacego narzeczonego, zasiadlam pod rozgrzana kolderka. Otworzylam ksiazke na pierwszej stronie i pozwolilam sie porwac troche szalonej histori Lily (albo raczej powinnam powiedziec szalonej Lily i jej historii:P). Kawa rozgrzewala mi zoladek, nigdy wczesniej nie kartkowane stronice uwalnialy zapach farby drukarskiej ktory przyjemnie lechtal moje nazdrza a ja wrac z Lily porwalam sie na szalona wyprawe po Jedwabnym Szlaku byle dorwac 3 miliony dolarow w swoje lapska. No wiadomo, kto by sie na takie pieniadze nie polasil? Zwlaszcza kiedy staja przed oczami kilometrowe stosy ksiazek, ktore mozna by kupic za takie pieniadze! No prosze, nagle wszyscy sie wyzbyli skrupulow?!

Taki zarcik :)

Przejdzmy dalej. Lily jest roztrzepana osoba. Lubi wszystko co duze i uwielbia byc wrecz rozpieszczana. Oj, irytuje czlowieka a jednoczesnie rozczula. Pewna siebie, inteligentna ale i trochu pustawa, biorac pod wage jej podejscie do roznych spraw. Troche ja polubilam, czasami zalamywalam nad nia rece, w duchu jednak kibicowalam goraco. Czy uda jej sie, czy sie nie uda? Jej przygody czasami byly wrecz nierealne i pelne zaskakujacych zwrotow akcji, nie dalo sie przy niej znudzic :) Chociaz byl taki moment podczas mojego czytania kiedy utknelam na chwile doznajac czytelnniczego kryzysu co do tej ksiazki, to szybko sie pozbieralam, wsiaklam w pustynne przygody Lily i juz potem poszlo jak z gorki - szybko i nie wiadomo kiedy a juz bylam u jej kresu.


W mojej opini nie moze zabraknac wzmianki o ekscesach seksualnych Lily, ktora wrecz uwielbia seks i chetnie go uprawia, przy okazji rozmyslalajac gleboko nad psychiczna przyczyna latwosci rzucania sie w meskie ramiona i dopatrujac sie w tym braku ojca w swoim zyciu. Niektore opisy jej wyczynow wrecz mnie rozbawily, dlaczego? Przekonajcie sie sami :)

Ciesze sie ze wkoncu siegnelam po ta ksiazke i mimo ze to troche nie moje klimaty to warto bylo poszerzyc swoje horyzonty, przeczytac cos calkiem innego a przy okazji dowiedziec sie czegos o kulturze Chin i w wyobrazni przeniesc sie do magicznego, troche niesamowitego swiata Jedwabnego Szlaku.


poniedziałek, 15 czerwca 2015

"Dziewczynka w czerwonym płaszczyku" - Roma Ligocka


Po przeczytaniu "Tylko ja sama" Romy Ligockiej, nie mialam watpliwosci co do tego jaki bedzie moj nastepny wybor czytelniczy. Moglam siegnac tylko po jedna ksiazke na swiecie - "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku". Tym bardziej, ze jakims niesamowicie szczesliwym trafem spacerujac po bibliotece, trafilam wlasnie na nia! Nie potrzebowalam zadnego innego znaku i odrazu zabralam sie do czytania. 

Tym razem wrocilam do dziecinstwa Romy i zaczelam poznawac ja juz jako malenka dziewczynke - bezbronne dziecko ktoremu zabrane zostalo szczesliwe dziecinstwo. Dziecko, ktore znalo tylko zakazy i wiedzialo co to smierc. Nawet dane mi bylo podpatrzec jak to sie stalo ze jej rodzice sie pobrali. Moglam przeczytac o rodzinie jej mamy, Tosi. Wszystko to chlonelam z ciekawoscia ale i bolem w sercu, bo ciagle tluklo mi sie w glowie okrucienstwo rzeczy ktore wszyscy bliscy Romy doswiadczyli.
Nie moglam oderwac sie od tej ksiazki. Nie moglam uwierzyc w to jak takie dziecko moglo to wszystko przetrwac i zyc pozniej jako nastolatka i mloda kobieta - normalnie, cieszyc sie zyciem, miec marzenia, tworzyc, przyjaznic sie. To pokazuje jaka silnie psychicznie osoba jest tak naprawde istota ludzka. Ile potrafi zniesc...


Bezcenne sa zdjecia ze zbiorow wlasnych autorki, ktore sprawiaja ze sama Roma jak rowniez jej rodzina staje sie dla czytelnika blizsza, bardziej realna... Musze tez powiedziec ze nie moglam sie napatrzec na te wszystkie zdjecia. Zwlaszcza na Rome ktora byla slicznym dzieckiem i wyrosla na przepiekna dziewczyne.

Roma pisze pieknym jezykiem, czytanie o jej zyciu i osobistych przezyciach bylo dla mnie niesamowitym choc czasem lamiacym serce doswiadczeniem. Chcialabym podziekowac autorce za to ze podzielila sie z ludzmi swoim zyciem, swoimi emocjami i uczuciami, bardzo ja za to podziwiam. Jej swiadectwo jest niesamowicie potrzebne. 
Bardzo dziekuje.

środa, 10 czerwca 2015

"Tylko ja sama" - Roma Ligocka

Okładka książki Tylko ja sama

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Data Wydania: 2004
ISBN: 83-08-03646-5
Liczba Stron: 412

"Tylko ja sama" to ksiazka ktora zaczelam czytac z przypadku. Wogole nie mialam jej w planach ani nigdy wczesniej o niej nie slyszalam dopoki nie wpadla w moje rece dzieki przyjaciolce :) I zaczelam czytac z marszu. Powiesc i pewna nostalgia ktora otacza jej strony zupelnie mnie pochlonela. Niesamowite bylo dla mnie czytanie tak osobistych przezyc autorki, zmierzyc sie z tym z czym ona sie mierzyla przez swoje dorosle zycie, po przezyciach z dziecinstwa... Mimo ze wczesniej nie czytalam "Dziewczynki w czerwonym plaszczyku" wogole mi to nie przeszkadzalo, wrecz rozpalalo moja ciekawosc. 

Ksiazka nie pozwalala mi o sobie zapomniec nawet wtedy kiedy ja odkladalam, mimo ze najchetniej nie wypuszczalabym jej z rak, ale wiadomo jednak czlowiek jesc i spac musi ;) O pracy nie wspominajac... Caly czas siedziala w mojej glowie i chcialam wrocic do niej za kazdym razem jak najszybciej.
Bardzo podoba mi sie jezyk autorki i to w jaki sposob opisuje rzeczywistosc. Pieknie to robi.
Mam zamiar przeczytac wszystkie jej ksiazki.
Jesli chcecie blizej poznac Rome - Polecam.

wtorek, 9 czerwca 2015

Stosik biblioteczny :) - czerwiec

Zawsze to dla mnie radosne wydarzenie kiedy pakuje juz przeczytane ksiazki i podazam w strone "teczy" czyli potocznie mowiac biblioteki polskiej w Londynie :) Szczesliwycm trafem znajduje sie ona dosc blisko mojego miejsca pracy wiec wsiadam tylko w metro - pokonuje pare przystankow z jedna przesiadka i jestem na miejscu :) Zawsze uwielbiam ten moment kiedy tam wchodze i jeszcze do konca nie wiem co uda mi sie w niej znalezc.
Wczoraj juz sie nie moglam doczekac godziny 16, kiedy to moj dzien pracy zazwyczaj sie konczy. Chwila ta jednak wkoncu nadeszla i tak oto znalazlam sie w koncu na upragnionym miejscu:) Tym razem w miejscu na nowosci nie bylo dla mnie nic ciekawego, wiec poszlam sie rozejrzec miedzy polkami i kilka pozycji przyklulo moja uwage. 

Zanim zdradze Wam co takiego wypozyczylam tym razem, pochwale sie Wam jedna z rzeczy ktore dostalam od starszej siostry ktora wrocila z dlugiego urlopu w Kanadzie - Toronto u rodziny meza.
Swietnie sie nadaje na ksiazki :D


A co jest w srodku? 
A oto takie niespodzianki!



od gory stosika:

1. "Zabic drozda"- Harper Lee

O ta ksiazke musialam zapytac pania bibliotekarke bo juz od dawna chcialam ja przeczytac a sama nie moglam znalezc. I tak sobie moglabym szukac bo okazalo sie ze wypozyczone i tylko ten egzemplarz zamkniety pod kluczem (chyba dlatego ze bardzo stare wydanie).  

2. "Angole"- Ewa Winnicka

3. "Sierpniowe dziewczeta '44" - Patrycja Bukalska

4. "Dziewczynka w czerwonym plaszczyku" - Roma Ligocka

Strasznie sie ciesze z tej ksiazki, bo obecnie czytam tej autorki "Tylko ja sama" i bardzo mi sie podoba wiec musze przeczytac i ta!

5. "Syberiada polska" - Zbigniew Domino

O ta ksiazke tez zapytalam pania bibliotekarke ktora ja dla mnie znalazla. Juz od dawna chcialam ja przeczytac i w koncu tez czas nadejdzie juz wkrotce!

Troszku zmieniajac temat...
Jako ze jestem wielbicielka zakladek, ktore kolekcjonuje (o tym zamierzam napisac osobny post) to musze sie pochwalic swoimi ostatnimi nabytkami :D
Zamowilam na eBayu, za grosze, jakis miesiac temu zakladki z Chin, wczoraj w koncu do mnie dotarly i nie posiadam sie ze szczescia! Sa piekne! Przekonajcie sie sami :)

Tak byly zapakowane:


A kiedy je otwarlam i rozsypalam:
Swietnie wpasowuja sie w moj gust ! I teraz jestem tylko ciekawa ktore z nich stana sie moimi ulubionymi ;)


A jak Wam minal poniedzialek? Jakie mile wydarzenie Was spotkalo?;) Pozdrawiam cieplutko:*

poniedziałek, 8 czerwca 2015

"Czego się nie robi dla mężczyzny" - Gilles Legardinier



Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 4 czerwca 2014
ISBN: 9788379990443
Liczba stron: 368

"Czego się nie robi dla mężczyzny" to powiesc ktora od kiedy tylko sie ukazala, chodzila za mna i chciala byc przeczytana :) Ale jakos tak zawsze wybieralam jednak cos innego az wkoncu natknelam sie na nia po raz drugi w bibliotece i stwierdzilam, ze to znak by wkoncu po nia siegnac.
Powiem tak: to byl swietny wybor i idealny dla mnie czas na czytanie tego typu powiesci. Potrzebowalam czegos lekkiego, pelnego humoru i milosci. I wlasnie to dostalam !

Glowna bohaterka Julie bardzo przypadla mi do gustu, w kilku kwestiach nawet troche przypominala mi mnie :) A cala opowiesc zaczyna sie od bardzo inspirujacego pytania ktore zadaje jej w sumie obcy czlowiek na przyjeciu jej przyjaciela. A brzmi ono:

– Powiedz mi, Julie, jaka jest najgłupsza rzecz, jaką zrobiłaś w swoim życiu?

To pytanie pociaga za soba szereg zabawnych zdarzen w ktorych centrum jest oczywiscie Julie i niejaki Ricardo Patatras. Ciekawe nazwisko? No wlasnie, sami sie przekonajcie do czego prowadzi nadmierna CIEKAWOSC. Wkoncu mowi sie ze 'Ciekawosc to pierwszy stopien do piekla..."

Ksiazka Gillesa Legardiniera zapewnila mi wiele milych chwil, pelnych smiechu, refleksji, nawet nostalgii gdyz zakochanie Julie przypominalo mi czasy kiedy sama sie zakochiwalam.. :)
Bardzo polecam, to naprawde zabawna, przyjemna ksiazka ktora zawiera w sobie nie tylko humor ale rowniez madre spostrzezenia na zycie i nasza codziennosc.
Napisana lekko, z wyczuciem. Brawo dla autora za to ze nie bedac dziewczyna potrafil wczuc sie w role i swietnie opisac wewnetrzen rozterki bohaterki. 

Jestem ogromnie ciekawa najnowszej powiesci autora ktora jest wydawnicza swiezynka pt: "Do uslug szanownej pani". Z radoscia ja przeczytam jak tylko wpadnie w moje rece! 
Okładka książki Do usług szanownej pani
Tymczasem, milego tygodnia wszystkim zycze!