wtorek, 8 kwietnia 2014

"Lato w Zatoce Aniolow" - Barbara Freethy

Lato w Zatoce Aniołów - Barbara Freethy
tytuł oryginału: Suddenly One Summer
seria/cykl wydawniczy: Zatoka Aniołów tom 1
wydawnictwo: Bis
data wydania: 23 lipca 2012
ISBN: 9788375512601
liczba stron: 320

'Lato w Zatoce Aniolow' juz od bardzo dawna znajduje sie na mojej liscie ksiazek do przeczytania. Odkad zobaczylam ta piekna okladke (mam wielka slabosc do ladnych okladek, najczesciej wlasnie siegam po ksiazki ktore przyciagaja wzrok. Wiem, ze nie jest to zbyt sprawiedliwe, ale tak juz mam:P).
Pewnie jeszcze dlugo nie zabralabym sie do jej czytania, bo przeciez tyle pozycji jest do przeczytania i niektore ksiazki gina w tym gaszczu (trudno wszystkie spamietac, gdyby moja przyjaciolka nie przywiozla jej ze soba z Polski:)) Nadszedl dzien, kiedy mialam ochote na cos lekkiego i bez namyslu siegnelam wlasnie po nia:)

Jak to zwykle ostatnio bywa (nie bede w tej chwili skromna:P), moja intuicja mnie nie zawiodla:) Ksiazka okazala sie byc taka jak sie spodziewalam. A nawet troszku lepsza:) Nastawilam sie na spokojna, moze miejscami troche nudna ale przyjemnie sie czytajaca powiesc. Mile sie zaskoczylam, kiedy czytajac czulam morska bryze na twarzy, dreszcze na wiesc o legendzie o Aniolach i wyobrazalam sobie ze tez mieszkam w takim przecudnym miasteczku jak Zatoka. Powiesc ma swoj urok a nawet znajdziemy w niej akcje i tajemnice:) Kiedy zaczynalam pierwszy tom o Zatoce Aniolow, nie bylam pewna czy bede chciala zapoznac sie z kolejnymi tomami. Teraz jednak wiem ze kiedy znowu najdzie mnie ochota na powrot w magiczne strony, chetnie siegne do opowiesci o juz zaprzyjaznionej ze mna Zatoce Aniolow i sekretach jej mieszkancow:)

sobota, 5 kwietnia 2014

'Na domowym froncie' - Kristin Hannah

Na domowym froncie - Kristin Hannah

Czy wielu z Was komponuje listy ksiazek, ktore chcialoby przeczytac w ciagu np. miesiaca? Czy z gory wiecie jaka bedzie nastepna  ksiazka ktora przeczytacie? Czy macie jakis schemat ktorym sie poslugujecie i wedlug ktorego siegacie po kolejne pozycje? Ja takiego nie mam, a nawet kiedy zrobie taka liste (raz mi sie zdarzylo), nie umialam wzgledem niej postepowac. Wybieram ksiazki 'na czuja', intuicyjnie. Sprawdzony sposob, ktory dla mnie jest idealny:) Jak wiecie ostatnio zaczytywalam sie w kryminalach i mimo ze powiesci Camilli Lackberg sa miodem na moja dusze, to stwierdzilam, ze po 3 czesciach przeczytanych jedna po drugiej pora dac szanse innemu gatunkowi. Czulam, ze ma ochote na powiesc obyczajowa, cos lekkiego. 

Wracajac pociagiem z pracy do domu, zdeterminowana zaczac cos nowego (nie umiem nie czytac podrozujac) i przegladajac ksiazki na Kindlu natrafilam na 'Na domowym froncie' - przyciagnela mnie do siebie i z miejsca zaczelam czytac. Juz od pierwszych kilku zdan wiedzialam, ze trafilam w dziesiatke. Mimo ze nie moge powiedziec o ksiazce ze jest lekka, idealnie trafila w moj nastroj a z nim nie staram sie polemizowac:P Chyba ze chodzi o poprawienie go;)

Jolene i Michael. Ludzie ktorzy wierzyli, ze beda sie kochac az po grob. Zawarli zwiazek malzenski, spedzili ze soba wiele pieknych lat, splodzili dwoje dzieci i nagle w pewnym momencie ich zycia cos zaczelo sie zmieniac. Jak to sie wszystko potoczylo? Jesli dodac do tego jeszcze fakt, ze Jolene jako zolnierz Gwardi Narodowej musi nagle wyjechac do Iraku, rodzina zaczyna przezywac naprawde ciezkie chwile z ktorych nie wiadomo czy wyjdzie calo.

Ksiazka mnie zachwycila, momentami wielka gula rosla mi w gardle a serce jakby sie rozplywalo mi w piersi. Pieknie napisana, ze stron wylewaja sie silne uczucia i pelno w nich milosci oraz walki o nia. Slowa przepelnione sa bolem, cierpieniem i miloscia w kilku jej wymiarach. Nie moge sie zdecydowac czy lubie czy nie lubie kiedy czytanie sprawia ze odczuwam bol i wszelkie uczucia razem z bohaterami. Kiedy nie umiem sie rozstac z ksiazkowa rzeczywistoscia i kiedy juz ja koncze czuje tesknote i jednoczesnie jestem wyczerpana po tej gonitwie uczuc. Zdecydowanie jest to jednak dowod na to jak bardzo ta ksiazka mi sie podobala!

Polecam goraco, dla mnie to bylo piekne przezycie.

środa, 2 kwietnia 2014

'Kaznodzieja' Camilla Lackberg

Kaznodzieja - Camilla Läckberg

Tak sie zaczytalam w 'Kaznodzieje' ze mozecie sobie tylko wyobrazic w jakim bylam szoku kiedy nagle okazalo sie ze skonczylam! Ledwo co umiescilam na blogu swiezy wpis o 'Ksiezniczce z lodu' a tutaj juz trzeba pisac opinie o kolejnym tomie tej niedawno odkrytej przeze mnie seri kryminalow:)

Z radoscia oznajmiam ze Camilla trzyma poziom i nawet mam wrazenie ze kazda kolejna ksiazka okazuje sie byc ciut lepsza niz poprzednia:) Nastepna w kolejce jest czwarta czesc, ale zamierzam ja sobie zostawic na pozniej, zeby nie pochlanac wszystkiego za szybko :D

Uwielbiam to uczucie kiedy ksiazka wprawia mnie w nastroj oczekiwania, zaciekawienia, glodu ktory trzeba jak najszybciej zaspokoic czytaniem. Kiedy mysle o ksiazce praktycznie caly czas, bo chcialabym wrocic do niej jak najszybciej i na jak najdluzej. Kiedy czuje sie w ten sposob, znaczy ze ksiazka jest swietna :) 
Coraz bardziej zaprzyjazniam sie z bohaterami, Erika i Patrick sa jak dobrzy znajomi, a ich dzidzius mocno przeze mnie wyczekiwany:) Urok miasteczka gdzie toczy sie akcja nic nie traci pomimo grozy strasznych wydarzen a sposob w jaki wszystko nagle uklada sie w jedna calosc, praktycznie nie do odgadniecia, zachwyca. Camilla nieraz wodzi nas za nos i kiedy wydaje sie nam ze juz wiemy kto, jak i gdzie, nagle gra nam na nosie i cale nasze glowkowanie okazuje sie niewypalem.

Ksiazke skonczylam czytac jeszcze w pracy (cicho sza), a jako niepoprawny mol ksiazkowy nie moglam wracac do domu nie trzymajac nosa w Kindlu, wiec wybralam odrazu cos nastepnego, tym razem juz nie kryminal, dla odmiany:) 
Juz jednak tesknie za dalszymi losami i kryminalnymi zagadkami Fjallbaci. Podejrzewam ze wroce do niej najszybciej jak sie da:)


wtorek, 1 kwietnia 2014

'Ksiezniczka z lodu' - czyli pierwszy tom sagi ktory poruszyl lawine

Księżniczka z lodu - Camilla Läckberg

Juz jakis czas temu siegnelam po raz pierwszy po 'Ksiezniczke z lodu'. Bylam nakarmiona opiniami wychwalajacymi ja pod niebiosa ale tez kilkoma takimi, ktore opiewaly ze jest nudna i co niektorzy nie moga jej doczytac. Zabralam sie za nia z negatywnym nastawieniem, niestety. Tak juz jakos mam ze jak ktos sie strasznie zachwyca jakas ksiazka i ja mi podsuwa to ja na przekor spodziewam sie ze mi sie nie spodoba i chyba tym samym podswiadomie juz zle ja oceniam...Ostatnio staram sie tego oduczyc i podchodzic do kazdej ksiazki neutralnie, bo przeciez chodzi o to ze to mi sie ma podobac albo nie podobac. A inaczej nie moge sie o tym przekonac jak tylko czytajac ja:) Tak wiec po fenomenalnym sukcesie 'Kamieniarza', stwierdzilam ze nie ma innej opcji jak od poczatku zaczac czytac serie o Fjällbacka.

Z rozkosza zabralam sie za 'Ksiezniczke', gdzie przez pierwsza polowe pamietalam jeszcze mgliscie wydarzenia ale juz inaczej do niej podchodzilam, z wielka ciekawoscia poznawalam znanych juz mi bohaterow od podszewki:) 

Ksiazka jest polaczeniem kryminalu z powiescia obyczajowa co mi bardzo przypadlo do gustu, uwielbiam takie ksiazki! Jesli jeszcze dodac do tego wspaniala umiejetnosc kreowania postaci, jezyk ktory wprost sprawia ze plynie sie przez strony to mamy cos co mozna czytac z nieklamana przyjemnoscia! Teraz juz pomalu koncze 'Kaznodzieje' i jestem tak samo zachwycona:) Wczoraj zasiadlam przy nocnej lampce, w wygodnej pizamce i z Kindelkiem na kolanach nie moglam oderwac sie od czytania:) Uwielbiam, kiedy ksiazka ktora czytam budzi we mnie glod, ktory moge zaspokoic jedynie oddajac sie czytaniu bez reszty:) 

Mam nadzieje ze bede powtarzac to przy kazdym tomie tej seri - Bierzcie i czytajcie ! :D