środa, 25 września 2013

Tom 2 Szalonej Wyobrazni Grzedowicza i Cos na Rozluznienie:)


Pan Lodowego Ogrodu. Tom 2

Nadszedl czas na kolejne moje recenzjeJ 
Musze przyznac ze nie moglam sie doczekac dnia, kiedy bede mogla tu zamiescic post o kolejnych moich przezyciach z ksiazka.


Moze zacznijmy od Pana Lodowego Ogrodu Tom II
Czytalo mi sie go troszku gorzej niz Tom I. Dlaczego? Czy byl mniej ciekawy od Tomu I? Nie. Problem raczej tkwil we mnie;) Nie nawyklam do czytania powiesci fantasy. Zwlaszcza takiej, gdzie tyle sie dzieje I gdzie autor daje tak wspanialy popis swojej sztuki pisania, gdzie nie chce sie wierzyc czytajac ze czlowiek mogl wymyslic takie cuda! Dlatego w trakcie czytania postanowilam odpoczac od tego dosc przerazajacego swiata I zanurzylam sie w powiesc lekka, pelna optymizmu I rozbrajajaca. Ale o tym bedzie mowa za chwile…
Jestem pelna zapalu, zeby przeczytac kolejne czesci Pana Lodowego Ogrodu I napewno to zrobie. Musze, poprostu musze sie dowiedziec co stanie sie dalej, jak potocza sie losy bohaterow. W taki wlasnie sposob konczy sie Tom 2 – czlowiek ma wrazenie ze jesli nie siegnie po kolejna czesc, to zwariuje z niepewnosci!:) Dlatego z czystym sumieniem I pelna odpowiedzialnoscia polecam GrzedowiczaJ Czytajcie, Panie I PanowieJ

A co to byla za ksiazka po ktora siegnelam, zeby odetchnac od Vuki I jego przygod??:)
Nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie pójdę do nieba
Otoz Fannie Flag I jej “Nie moge sie doczekac, kiedy wreszcie pojde do nieba”. Pierwsza z mojego stosiku ktory przywiozlam ze soba pewnego pieknego dnia w sobote z POSku:)

Najlepszym komentarzem do moich uczyc po przeczytaniu tej ksiazki jest sam jej tytul - Nie moge sie doczekac kiedy wreszcie pojde do nieba. Ja tez nie moge :)
Bardzo ciepla, kryjaca w sobie prosta ale jakze wazna prawde o zyciu (bynajmniej nie chodzi mi tu o to, ze to jednak jajko bylo przed kura;p) 

Trzeba sie cieszyc kazdym dniem naszego zycia:)


Nie wolno marnowac ani chwili, trzeba spelniac swoje marzenia I korzystac z tego co przynosi nam los, a czasem nawet mu troszeczku pomoc:)
Lektura ta wspaniale wypelnila swoja role. Dostarczyla mi wiele przyjemnych emocji, pomogla sie zrelaksowac, zachecila do przeczytania kolejnych ksiazek autorki
J
Spokojna, zabawna, rozczulajaca. Chcialabym miec taka babcie jak Elner S.!

Czuje glod w duszy bo juz sie nie moge doczekac kiedy zasiade do czytania kolejnej ksiazki, ktora wlasciwie juz zaczelam :) Jak pewno zdarzyliscie zauwazyc, siegnelam po "Tatiane i Aleksandra" ze stosiku bibliotecznego. Ledwo zaczelam i juz jestem zachwycona! Ale na dalsze ochu i achy musicie poczekac az skoncze;)

sobota, 14 września 2013

Wielka Wyprawa i PLO tom I

Moze zaczne od opisania moich przezyc odnosnie wczoraj skonczonego pierwszego tomu "Pana Lodowego Ogrodu"
Pan Lodowego Ogrodu - tom I - Jarosław Grzędowicz
Pozwolcie ze przytocze to co juz napisalam na moim profilu Lubimyczytac.pl:

 Co moge powiedziec oprocz tego, co powiedzili juz wszyscy moi poprzednicy? Niewiele, bo Jaroslaw Grzedowicz popisal sie nieograniczona wyobraznia, ktora wciska w fotel - jak on potrafi pisac! o czym on potrafi pisac! Przez pierwsze 100 stron bylam tak oszolominona tym wszystkim co sie dzialo na kartkach tej ksiazki ze nie moglam sie ogarnac. Z niedowierzaniem i konsternacja przewracalam strony na Kindlu. To cos tak zupelnie innego od moich dotychczasowych obyczajowek ze minelo naprawde troche czasu zanim dostosowalam sie do tego tak nierzeczywistego i wysnionego swiata ktory stworzyl autor.
Podziwiam talent, nie omieszkam przeczytac kolejnych czesci. Za druga sie juz zabralam :)

Tak wlasnie bylo. A co to oznacza? A to, ze teraz mam mocne postanowienie siegac nie tylko po powiesci wspolczesne, obyczajowe ale rowniez po takie z ktorymi dotad nie mialam za wiele do czynienia:) Czlowiekowi sie z gory wydaje, ze  cos mu sie nie bedzie podobac, cos nie jest dla niego a potem siega po to i jest zdziwiony ze tak mu to przypadlo do gustu! Drzyjcie inne gatunki, bo nie omieszkam zabrac sie i za Was!

A teraz bonusowy temat do tego postu, czyli Wielka Wyprawa!
Jak ostatnio wspominalam, tak zrobilam, czyli wybralam sie do polskiej biblioteki w Londynie, ktora miesci sie w Polskim Osrodku Kulturalnym. To byla moja pierwsza wizyta tam, czyli zalozenie karty bibliotecznej. Szczerze, rece normalnie mnie swedzialy w drodze kiedy tam jechalam:) Juz nie moglam sie doczekac tych wszystkich poleczek zapelnionych ksiazkami :) Teraz jestem juz po wizycie i ciagle jeszcze czuje podniecenie patrzac na moje nabytki:D Oczywiscie wzielam tyle, ile bylo dozwolone, czyli 6. Nie omieszkalam zrobic zdjecia. Moj stosik ponizej:)


Patrzac od gory:

* "Nie moge sie doczekac, kiedy wreszcie pojde do nieba" - Fannie Flag
* "Woda dla sloni" - Sara Gruen
* "Kuznia na rozdrozu" - Ewa Siarkiewicz
* "Tatiana i Aleksander" - Paullina Simons
* "Gildia magow" - Trudi Canavan
* "Nowicjuszka" - Trudi Canavan

Jak widzicie troche fantastyki, cos lekkiego i nie tylko :) Zamierzam miksowac i upajac sie tym;)
A teraz szalonego sobotniego wieczoru zycze:) Lub spokojnego, przy dobrej ksiazce:)
Bye



czwartek, 12 września 2013

Wracam - Starego Nowe Poczatki:)



Witam ponownie wszystkich!

Nie mam pojecia czy ktokolwiek mnie tutaj czyta (wyglada jakby nie;p) ale nie poddaje sie ani nie uciekam stad, wrecz przeciwnie, dopiero co tutaj wrocilam:) Jesli ktos zaglada, to przepraszam za dluga nieobecnosc i obiecuje poprawe :)

Po zaledwie kilku postach stracilam zapal prowadzenia bloga. Nie wiem czemu sie tak stalo, mialam czas, wiec jego brakiem nie moge sie wytlumaczyc. Nie przestalam kochac czytac ksiazek - wrecz przeciwnie! Czasem wydaje mi sie ze bardziej juz nie mozna byc uzaleznionym od czytania a potem znowu trafiam na wspaniala ksiazke i mam wrazenie jakbym byla na haju:D Podejrzewam, ze kazdy mol ksiazkowy zna to uczucie:) A jak wygladam kiedy czytam praktycznie bez przerwy (jestem w trakcie czytania)? Jak zakochana ciagle od nowa:) Nawiasem mowiac jestem zakochana, ale tu to nie o tym;)

Wiele pozycji przeszlo juz przez moje rece od czasu ostatnich tutaj wpisanych. Wiekszosc to powiesci obyczajowe ( w takich sie najczesciej lubuje). Ostatnio jednak stwierdzilam, ze potrzebuje urozmaicenia i odskoczni od zwyklej rzeczywistosci i siegnelam po fantastyke!

Pan Lodowego Ogrodu - tom I - Jarosław Grzędowicz

Sama po sobie bym sie tego nie spodziewala;) Co ciekawe, kiedy zaczelam czytac powyzsza ksiazke, nie bylam chyba jeszcze gotowa na takie doznania jakie serwuje autor. Niezglebione poklady wyobrazni! Tak inne od tego co serwuja powiesci wspolczesne. Przeczytalam ponad 100 stron zanim wyszlam ze zdumienia i dostroilam sie do calkowicie innych smakow. Wyciagnelam z tego bardzo wazna nauke - Czesciej urozmaicac sobie zycie siegajac po rozne gatunki:) Jeszcze jestem w trakcie czytania "Pana Lodowego Ogrodu" ale pomimo to moge juz stwierdzic ze ksiazka jest niesamowita! Napewno siegne po kolejne tomy, nie ma mocnych! Tylko musze je skads przytachac albo zdobyc:)

Nawiasem mowiac jestem bardzo podekscytowana bo w ktorys najblizszy dzien (sobota albo poniedzialek) wybieram sie pierwszy raz do najwiekszej biblioteki polskiej w Londynie! Nie moge sie doczekac jak pospaceruje pomiedzy polkami, pomyszkuje w ksiazkach i wybiore cos co mi sie tylko spodoba :) Zyje z mysla o tym, bo pomimo ze czytam na czytniku albo wieczorami w lozku na tablecie, to lubie siegnac po tradycyjna ksiazke, upajac sie zapachem kartek i druku i pogladzic okladke. Zdam raport z wizyty i przedstawie moje lupy, so don't worry:)

Uciekam przeczytac jeszcze choc pare stron przed spaniem. Jutro juz piatek, w weekend mnustwo czasu na czytanie, zwlaszcza kocham sobotnie wczesne poranki. Wstaje tylko po to zeby zrobic sobie kawe a potem ukladam sie na lozku pomiedzy poduszkami i czytam, czytam, czytam, celebruje te wspaniale chwile. Wy tez tak macie?:)

Dobranoc Kochani!